Ile wydajemy na papierosy?

Wszyscy mamy swoje nałogi i przyzwyczajenia, z których nie zawsze potrafimy szybko zrezygnować. Czasem tak mocno tkwimy w nałogu, że nie widzimy nawet, jakie szkody wywołuje on w naszym życiu. Będąc palaczami, prawdopodobnie nawet nie martwimy się swoim zdrowiem, bo przecież „na coś trzeba umrzeć”. Do tego jeśli postawimy na specjalnego papierosa (elektroniczny papieros), uznamy, że on już w ogóle w niczym nam nie będzie przeszkadzać. Spójrzmy jednak wtedy na swój portfel lub stan konta, a na pewno bardzo się zdziwimy.

Ile kosztuje zdrowie?

papieros i pieniadzeNie wszystkim nam zależy przecież na własnym zdrowiu, jednak o swoją sytuację finansową zawsze staramy się dbać. Nieustanie kontrolujemy wszystkie wydatki, próbujemy oszczędzać na zakupach, wybierając tańsze produkty spożywcze i często pracujemy ponad swoje siły, by tylko móc dołożyć coś do domowego budżetu. Czasem jednak nie zauważamy tego, jak szybko uciekają nam z portfela pieniądze, a może to być spowodowane naszym tkwieniem w nałogu.

Przeciętny palacz traci na swoim paleniu dobrych kilka tysięcy, a zawzięci nałogowcy przekraczają tutaj kwoty kilkunastu tysięcy. Za taką sumę spokojnie kupilibyśmy sobie już używany samochód, wyremontowali kuchnię lub wyjechali na wymarzone wakacje. Niestety, nie robimy tego, bo codziennie udajemy się do swojego kiosku i kupujemy kolejne paczki papierosów. Jeśli więc nie interesuje nas stan naszego zdrowia, spójrzmy choćby na swój portfel i zastanówmy się, czy nasza sytuacja finansowa aby na pewno nas satysfakcjonuje. Jeśli nie, spróbujmy zrezygnować z palenia przynajmniej na kilka miesięcy. Już wtedy poczujemy nagły przypływ gotówki i być może ona zmotywuje nas do całkowitego zerwania z nałogiem.

Stopień uzależnienia

Jeśli jednak mimo naszych starań dalej nie potrafimy pokonać swojego uzależnienia, spróbujmy tkwić w nałogu nieco niższym nakładem pieniężnym. Tanie palenie jest możliwe, a pomoże nam je osiągnąć elektroniczny papieros. Dobrym rozwiązaniem jest także samodzielne kręcenie sobie papierosów. Każda taka metoda przyniesie nam korzyści w postaci dodatkowych pieniędzy.

Zalety dbania o zęby

Prawdopodobnie jak ognia unikasz wszystkich czynności, które mogłyby zająć twój cenny czas i wywołać u ciebie pewien ból. To dlatego nie dbasz o swoje zęby, a później odczuwasz bolesne skutki swojego zachowania. Zęby mogą szybko się popsuć, a przez to trudno jest je później wyleczyć, dlatego trzeba to robić w znienawidzonych gabinetach dentystycznych. Przekonaj się więc, że szczoteczka do zębów i pasta nie są strasznymi przedmiotami, a tylko na tym zyskasz.

Co więc zdobędziesz, gdy zaczniesz dbać o swoje zęby? Po pierwsze, przez długi czas zachowasz prawidłowe zdrowie. Tak naprawdę ból zęba może być przyczyną wielu chorób i dolegliwości, o jakich nie masz najmniejszego pojęcia. Jeśli więc po paru dniach taki ból nie mija, udaj się z nim do dentysty, by lekarz sam ocenił, jaka jest przyczyna twojej dolegliwości. Może nią być nawet angina, więc nie bagatelizuj swoich problemów, jeśli zależy ci na własnym zdrowiu. Dodatkowo, jeśli zaczniesz pielęgnować swoje zęby prawidłowo, przez długi czas będziesz mógł cieszyć się ich idealnym stanem. Twoje zęby nie będą wypadać, tak więc unikniesz inwestycji w protezy i zaoszczędzisz na tym trochę pieniędzy.

szczoteczkaCo więcej, szczoteczka do zębów sprawi, że poprawi się twój wygląd i to znacząco, co na pewno się zadowoli. W końcu piękna osoba musi mieć piękny, biały uśmiech, bo to on może ją wyróżniać. Zadbaj więc o zęby, czyszcząc je, wybielając, a z dumą będziesz uśmiechać się do wszystkich. Zęby mogą stać się nawet twoim atutem, który poprawi twoją pewność siebie i podwyższy twoją samoocenę. Zadbaj więc o nie choćby z tego względu, że dzięki nim możesz uzyskać lepszy wygląd, na którym na pewno ci zależy.
Jak sam widzisz, prawidłowa higiena i pielęgnacja mają ogromny wpływ na twoje życie. Pamiętaj o nich i staraj się codziennie wykonywać różnorodne zabiegi w celu uzyskania pięknego, białego i lśniącego uśmiechu. Ty także możesz go uzyskać i to w prosty sposób, dlatego nie zaniedbuj tego elementu twojego zdrowia. Zadbaj o niego, a zmienisz swoje życie.

Naturalna metoda wybielania zębów

Naturalnymi i domowymi zabiegami coraz częściej zaczynamy się interesować, bo wiemy już, że to one zadziałają na nas najmniej inwazyjnie i najmniej szkodliwie. Wiemy także, że nierzadko wykazują się one znacznie lepszym działaniem od zabiegów leczniczych, dlatego warto je przynajmniej wypróbować. Nawet wybielanie zębów może być w pełni naturalne, więc jeśli chcemy uzyskać białe zęby, nie musimy wcale odwiedzać gabinetów stomatologicznych. Zainteresujmy się naturalnymi sposobami pozwalającymi na wybielenie szkliwa.

Nietypowe sposoby wybielania

Jednym z tych sposobów będzie stosowanie zwykłego oleju kokosowego. Jeśli interesujemy się zdrową żywnością, na pewno mamy już taki olej w swojej kuchni i zwykle smażymy na nim potrawy lub smarujemy nim ciało, aby lepiej je nawilżyć. A ostatnio okazało się, że olej kokosowy może wpływać pozytywnie na stan uzębienia, dlatego warto go stosować bezpośrednio na zębach. Wystarczy, że weźmiemy łyżkę takiego oleju do ust i będziemy ssać ją przez kilka do kilkunastu minut. Róbmy tak codziennie, a najlepiej po każdym myciu zębów, a szybko zobaczymy, jak wspaniałe daje to rezultaty. Jeśli jednak sam olej nie będzie nam wystarczać, zawsze możemy sięgnąć po cytrynę, która ma działanie rozjaśniające. Stosuje się ją na przebarwieniach, dlatego można ją zastosować także na zębach, by skutecznie je wybielić. Dodatkowo, cytryna jest bardzo zdrowa i ma działanie oczyszczające, dlatego pomoże nam pozbyć się bakterii zalegających w jamie ustnej. Wtedy już na pewno zapomnimy o tym, czym są pożółkłe zęby.

Naturalne oczyszczanie

Skoro więc jesteśmy w stanie zapewnić sobie naturalne wybielanie zębów, powinniśmy to zrobić. Do tego potrzebny jest nam wyłącznie olej kokosowy lub cytryna, a te produkty dostaniemy w każdym sklepie spożywczym. Dopiero gdy zauważymy, że nie dają nam one miarodajnych rezultatów, sięgnijmy po inne, lecznicze preparaty. Możemy również odwiedzić swój gabinet dentystyczny i w nim spytać o wybielanie zębów, bo być może nasz stomatolog wykonuje już taki zabieg. Wtedy powinniśmy się do niego zgłosić.

Laboratoria są za e-papierosami – politycy milczą

Badania potwierdzają, że jedno jest takie samo jak w tradycyjnym papierosie to sposób używania. Konkretną różnicą między normalnym i„E” to nieobecność spalania. Nie zapominajcie – to bardzo znaczące, w przypadku weryfikujemy negatywny wpływ danego specyfiku. Jeśli chodzi o ten proces, to w jego czasie jego trwania powstaje mniej więcej prawie sześciu tysięcy groźnych elementów smolistych. Jeżeli nie ma tego procesu powoduje, że zdrowszy jest dla nas e-papieros. dziesięć lat temu amerykańska Grupa Specjalistów w kwestii Szkodliwości dla Zdrowia stworzyła listę danych dziewięćdziesięciu elementów istniejących w dymie tytoniowym, jakie zakłada się za szkodliwe.

Co szkodliwego jest w e-paleniu?

badanie e-papierosaZaledwie siedem elementów z tego mamy w płynie. Mam na myśli np. acetaldehyd i nikotynę. W tym, co wdychamy z e-fajki nie doszukamy się wielopierścieniowych substancji, jakie są powszechnym składnikiem substancji smolistych pochodzących z papierosa tradycyjnego oraz niebezpiecznego kadmu. Nałogowcy od papierosowej nikotyny, przechodzące z „normalnych” fajek na e-papierosy wdychają dużo mniej związków chemicznych w zestawieniu substancji z dymu tytoniowego. Najnowszy monit o e papierosie W ubiegłym tygodniu ujawniono meldunek, który opowiada o tradycyjne wyroby i elektroniczne urządzenia w świetle aktualnych obserwacji. Zredagował je zespół badaczy. Monit polecił adekwatny urząd by naświetlić konsekwencjami między innymi konsumentom. W sieci odczytamy dany dokument.

Zamiennik dla papierosów?

Z pewnością warto przeczytać. Jeżeli nie macie czasu na czytanie pokrótce co najistotniejsze. Generalnie elektroniczny papieros przypomina inhalator nikotyny. Co z tym fantem zrobią nasi mili politycy –zadziwiające jest to, ze tak naprawdę odnośnie tego wydanego raportu media jakoś milczą i nikt go nie rozdmuchuje, bo przecież najwidoczniej udowodnienie tego, ze papieros elektroniczny jednak nie zabija dzieci i matek i w ogóle całego świata jest tak nie do zniesienia nudy, że nawet nie warto słowem o tym wspomnieć. Nie może co najwyżej pojawiła się gdzieś w jakiejś lokalnej gazecie jakaś wzmianka na ten temat, al to wszystko – nic w zasadzie w ogólnopolskich mediach, raczej tu tylko kłótnie w innych kwestiach… Nieszczęśni z nas palacze wyklęci…

Akcyza na e-papierosy i ich status prawny

W ubiegłym tygodniu pokazano meldunek, który mówi o ”stare” wyroby tytoniowe i elektroniczne fajki w oparciu o część nowych wyników. Zostały opracowane zespół specjalistów, sam akt zlecił specjalistyczny oddział medyczny w celu naświetlenia konsekwencjami m.in. prawnikom i innym jednostkom bezpośrednio związanych z prawodawstwem.  W sieci odnajdziemy pełny raport, który raczej warto przeczytać, oczywiście o ile interesuje nas właśnie ta kwestia. Ale w przypadku, kiedy dokument ma dla was za dużo tekstu dajemy co nowe.

Co przypomina ci e-papieros?

akcyzaPo pierwsze elektroniczny papieros podobny jest i działa jak inhalator nikotyny – w zasadzie niektórzy nawet zabiegają o to, by tak go nazywać – bo używanie nazwy „papieros” ma negatywne konotacje i sprawia, że elektroniczny „inhalator nikotynowy” źle się kojarzy i w dużej mierze przez to ma złą opinię. W rzeczywistości jest identyczny w zestawieniu z  normalnym papierosem jedynie w kwestii sposobu korzystania. Najistotniejszą różnicą między starym i nowoczesnym jest definitywnie niewystępowanie spalania. Zwróćcie na to uwagę – na pewno to wyjątkowo znaczące, wręcz kluczowe, jeżeli sprawdzamy zły wpływ nowego lub starego produktu. Jeśli chodzi o proces spalania, to podczas wspomnianego procesu powstaje mniej więcej sześć tysięcy szkodliwych elementów i substancji rakotwórczych. Wybór e-papierosa nie powinien być zatem taki trudny. W sytuacji kiedy nie ma tego procesu sprawia, że bezpieczniejszy jest dla nas papieros elektroniczny.

Trujące substancje?

Proces nie występuje – nie ma zatem i tysięcy szkodliwych substancji – takie są fakty i to przecież wcale nie takie odkrywcze czy skomplikowane, które trzeba by latami badać i studiować w laboratorium.  W roku 2012 ogólnoświatowa Organizacja do spraw Żywności zredagowała informację na temat kilkudziesięciu substancji występujących w dymie tytoniowym i uważa się je za groźne. Zaledwie sześć substancji z tej grupy istnieje w naboju. Mam na myśli na przykład formaldehyd i nikotynę. W tym, co wdychamy z papierosa elektronicznego nie doszukamy się rozbudowanych elementów aromatycznych, jakie są głównym składnikiem substancji smolistych wytwarzanych podczas palenia z papierosa tytoniowego oraz ołowiu.

Osoby nałogowo palące i uzależnione od rakotwórczej nikotyny, decydujące się na zmianę z tradycyjnych wyrobów tytoniowych na papierosy elektroniczne wchłaniają zdecydowanie mniej związków rakotwórczych w stosunku do niebezpiecznych cząstek z dymu tytoniowego. Nie podlega więc dyskusji kwestia tego, że jednak e-papieros jest lepszym wyborem, kiedy spojrzymy przede wszystkim przez pryzmat zdrowia palacza i osób przebywających w jego otoczeniu.

Aromat Atmos Lab Fotia – recenzja

Jakoś dwa lata temu gdy moda na mieszanie liquidów samemu stawało się coraz modniejsze, ludzie na popularnych forach uwielbiali eksperymentować, a sklepy dla chemików e-papierosowych bardzo lubiły do większych zamówień udzielać ciekawych rabatów i dodawać do zamówień próbki aromatów. Pamiętam jak bardzo duże kontrowersje wzbudzała we wszystkich Fotia produkcji Atmos Lab, ponieważ nikt nie wiedział co toj est za smak, a większość z waperów nie chciała rezygnować, ponieważ te aromaty nie charakteryzują się niską ceną.

Szczerze mówiąc do dnia dzisiejszego zastanawiam się komu mogło smakować coś tak okropnego. Gdy kiedyś zrobiłem większe zamówienie pojawiła się opcja wybrania sobie kilka próbek aromatów i wód nich była ta ciekawa Fotia, więc nie musiałem się długo zastanawiać nad tym co wybiorę. W próbcę która mi przyszła miałem około 1 mililitr aromatu, więc postanowiłem sprawdzić dawkowanie i każdy pisał żeby broń boże nie dawać więcej niż 2% na 10 mililitrów bazy, ale po co kogo słuchać.

Kolor, zapach, pierwsze wrażenie

Muszę przyznać, że nie mogłem się doczekać gdy tylko otworzę ten aromat, ponieważ gdy przyszedł wyglądał jakby ktoś wlał popularnej w Polsce przyprawy do rosołu zwanej magii, lub sosu sojowego do fiolki. Jeśli chodzi o kwestię zapachu to była ona bardzo mocno przypominająca przyprawy wymieszane z wodą i to te z kategorii orientalnej, bardzo mocne i intensywne. Szczerze muszę przyzna, że zaczęło mnie to przerażać dużo bardziej niż wcześniej.

Smak, chmura i kolejne podejścia

Gdy zobaczyłem, że aromatami wystarczy naokoło 50 mililitrów gotowego płynu, pomyślałem, że to jakiś absurd i postanowiłem zrobić wspaniały płyn ze stężeniem 5 procentowym i to był chyba mój największy błąd, ponieważ smakowało to jakby ktoś kazał mi jeść przypalony i przesolony boczek, chyba najbardziej ohydny liquid jaki kiedykolwiek ktoś dał mi do wapowania.

Na forum wszyscy twierdzili, że można wyczuć w tym domieszkę chilli i inne przyprawy i jest to ostry smak ziołowy, jednak nie chciałem robić więcej podejść do tego płynu, jednak zostawiłem go sobie żeby zrobić znajomemu psikusa. Kilka miesięcy później brałem udział w losowaniu i zgadnijcie co wygrałem, 10 mililitrową butelkę tego wspaniałego aromatu, więc postanowiłem spróbować tym razem zrobić tak jak polecają, nadal czułem paskudny smak spalonego boczku,tylko w mniejszym stężeniu,dla mnie jest to największa ohyda jaką ktoś mógł wymyślić.

E-papierosy czyli koniec epoki gangsterskich gestów

Popularna kultura ma duży wpływ część zachowań społecznych. Kształtuje gusta, sposoby zachowań i wzory myślenia o świecie. To oczywiście, osobny temat, ale w szeregu fenomenów popularnej kultury stanęły również papierosy.

E-papierosy w filmach

Wszystkie kobiety chciały być jak egzaltowana Audrey Hepburn z długą fifką. Mężczyźni chcieli tajemniczo skrywać się za kłębami dymu jak Humphrey Bogart z Casablanki. Papierosy stały się stylem życia przyswojonym przez różne klasy społeczne. Każdy palił inaczej i z inną intencją. Dla robotników wymyślono specjalne paczki, z których papierosy wyjmowało się filtrem do góry. To znaczy w ten sposób, by rękami brudnymi od smaru, nie łapać za filtr. Palące kobiety, z drugiej strony, stały się uwodzicielskim symbolem emancypacji.

Język elektronicznego palenia

Paleniu zaczęto przypisywać różne gesty związane z językiem pozawerbalnym. W ten sposób, dym wydmuchany w górę stał się sygnałem zalotów. Ten wydmuchnięty w twarz – oznaką wrogości i pogardy.

papieros elektronicznyW ten sposób, elektroniczne papierosy ograniczyły zestaw gestów, które mogłoby się normalnie wychować. To znaczy, że trudno byłoby wymownie zgasić elektronicznego papierosa. Albo składając ręce, by uchronić ogień od wiatru, zaciągnąć się i wypuścić dym kącikiem ust. Co więcej: rozetrzeć niedopałka butem albo elegancko strzepywać popiół. W dobie elektronicznych papierosów – wierzę – że część ludzi, która zdecydowała się na tę formę palenia, może dziś narzekać na minimum tych scenicznych gestów. Bądź co bądź – bardzo scenicznych. Poza tym, jak tu poprosić o papierosa nieznajomego. Przecież nie podzieli się z nami elektronicznym. Albo – jak podejść do pięknej nieznajomej pytając o zapalniczkę, zaczynając tym samym pierwszą rozmowę. Kobiety zapytane o ogień, zawsze mogły odpowiedzieć: „mam go w sobie”. Mężczyźni natomiast: „mam go w spodniach”.

Przyszłość wynalazku

Ale – kto wie. E-papieros jeszcze się dobrze nie rozwinał. Musimy poczekać na filmy z ich udziałem. Na wiersze o nich i wielkich literatów, aktorów, aktorki tego Hollywood, którzy będą z wdziękiem palili elektroniczne papierosy i prawdopodobnie wymyślą nowy zestaw zalotnych gestów, gangsterskich ruchów i bezczelnych sposobów na to, jak można wypuszczać z ust parę z elektronicznego papierosa.

Aromat TPA Dragon Fruit – recenzja

Ostatnio opisywałem wam kilka ciekawych przepisów na płyny, są to złożone przepisy które wymagją dużej ilości aromatów, więc jak łatwo jest się domyśleć, do wszystkich przepisów trzeba mieć sporą ilość składników, jeśli chodzi o większość z nich, to są bardzo dobrze dostępne, na przykład Smoczy owoc firmy TPA. Jest to jeden z podstawowych składników złożonego przepisu na Dragon’s Blood, czyli coś owocowego. Dla osób które nie są do końca świadome, to jest to prawdziwy owoc który można kupić w większych sklepach, co prawda dopiero wchodzi na rynek Polski, jednak kilka osób może miało już z nim styczność.

Prezentacja i zapach

Klasycznie przyszedł do mnie aromat zapakowany w delikatne kartonowe pudełeczko z logo TPA i sklepu w którym go zakupiłem, w środku jak to zwykle bywa, szklana butelka z ciemnego brązowego szkła z niewygodnym zakraplaczem, na szczęście płyn jest dość rzadki, więc nie ma problemu z szybkością spadania kropel. Jeśli chodzi o zapach, to jest on bardzo słąbo wyczuwalny, delikatny i przy tym bardzo świeży i przyjemny. Już w pierwszej fazie można zauważyć, że dla dobrego efektu będzie trzeba używać przy najmniej 15 procentowego stężenia aromatu, między innymi właśnie dlatego w przepisie trzeba go dodać tak dużo w stosunku do reszty.

Smak, chmura, moc

Przechodzimy do tego co lubimy najbardziej, czyli próbowania naszych mikstur. Od razu bez metody prób i błędów zrobiłęm stężenie około 15 procentowe i wrzuciłem do ciemnej szafki, płyn klasycznie trzymany tydzień został szybko wyciągnięty i wypróbowany. Po nakręceniu grzałki i zakropleniu przychodzi czas na pierwszą chmurę. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, ponieważ chmurka sama w sobie gęsta i nie drapie nic w gardło, może dlatego, że w momencie gdy postanowiłem dodać więcej aromatu, postanowiłem zrobić go z bazy 50/50. Moc jest bardzo ustabilizowana i nie czuć tutaj szybko przepalania, wręcz mógłbym powiedzieć, że mogłaby być bardziej wyczuwalna. Tutaj przejdziemy do najciekawszego, czyli smaku. Po wypuszczeniu aromat nadal jest bardzo delikatny, a przy tym świeży i na pierwsze wrażenie może wydawać się, że nie będzie męczący, jednak rzeczywistość wygląda inaczej, ponieważ odwieczne doszukiwanie się w głebi smaku, również może bardzo męczyć. Jest to fajny przerywnik, ale na podstawowy płyn do codziennego wapowania, kompletnie się nie nadaje.

Kilka zalet, które przekonają palaczy do e-papierosa

Wiele osób juz przekonało się do tego innowacyjnego wynalazku, którym są elektroniczne papierosy, jednak wciąż wielu nie jest przekonanych. Dla nich właśnie wyróżnimy dziś kilka podstawowych zalet e-papierosa. Może to was przekona?
Po pierwsze papierosy elektroniczne są o wiele bardziej bezpieczne niż zwykłe, tradycyjne papierosy. Dlaczego? Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami, które mają określić wpływu e-papierosa na nasze zdrowie, które były przepracowane między innymi w Zakładzie Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej oraz w innych renomowanych placówkach naukowych, elektroniczny papieros oczywiście wygrywa z klasycznym.

Czego dotyczą badania w e-papierosach?

Podczas wspomnianych wyżej badań, badacze przyjrzeli się dokładnie kilkunastu najczęściej kupowanym w naszym kraju e-papierosom. W parze, która sie wytwarza podczas używania elektrycznego papierosa próbowano odnaleźć czterdzieści sześć związków toksycznych, które znajdują się w dymie tytoniowym pochodzącym z tradycyjnych papierosów. Okazało się, że wyniki są zaskakujące, bo spośród wszystkich substancji (prawie pięćdziesięciu!) doszukano sie jedynie od trzech do siedmiu w parze z e-papierosa, czyli tym, co wydychamy, kiedy puszczamy e-dymka. To jeszcze nie wszystko – podczas tych badań okazało się, że stężenie tych zaledwie kilku substancji jest – uwaga – od kilku do kilkuset razy niższe aniżeli w dymie tytoniowym. Badacze nie wykryli także, żeby w oparach z elektronicznego papierosa znajdowały się substancje rakotwórczych takie jak: nitrozoamin, wielopierścieniowy węglowodór aromatyczny, tlenek węgla czy metale ciężkie.

Co wdychają e-palacze?

e-papierosTo co wydycha e-palacza zawiera co prawda niewielkie (ale zawsze) ilości szkodliwej substancji o nazwie formaldehyd. Jednak zwróćmy uwagę na to, że nawet jego największa odkryta ilość to zaledwie jedna dziesiąta minimalnego stężenia tej substancji, które może wywołać objawy podrażnienia błon śluzowych. Możemy zatem uznać, że tak niskie stężenie formaldehydu nie naraża nas na jakiekolwiek przykre konsekwencje i nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla naszego zdrowia. No i jeszcze jeden niezaprzeczalny fakt – aerozolu elektronicznego papierosa znajduje się nikotyna, czyli motor napędowy tego naszego nałogu, chęci sięgnięcia po papierosa. Substancja ta oczywiście jest szkodliwa dla naszego zdrowia, ale tu też badacze podkreślają, że e-papieros wychodzi na plus, badania bowiem wykazały, podczas używania e-papierosa, nikotyna jest dostarczana do organizmu równomiernie, a podczas jednego wdechu e-palacz dostarcza od trzydziestu do czterdziestu procent mniej nikotyny niż podczas palenia tradycyjnego papierosa.

Dlaczego warto przejść na e-palenie?

palenieWielu z nas boryka się z problemem palenia tytoniu. Wszelkie próby rzucania palenia najczęściej kończą się fiaskiem i po kilkunastu z nich pozostaje tylko rozczarowanie, a dymek jak leciał, tak leci. Pozbycie się tego niezdrowego nałogu jest ciężkim orzechem do zgryzienia szczególnie dla nałogowych palaczy, ale na pomoc wychodzą coraz częściej stosowane e-papierosy, ponieważ są zdrowsze w porównaniu do tych klasycznych. W temacie aspektów zdrowotnych chodzi przede wszystkim o to, że nie jest konieczne wdychanie ponad 5 tysięcy szkodliwych substancji znajdujących się w dymie tytoniowym, a dodatkowo przerzucając się z normalnego na elektronicznego papierosa znika problem kaszlu i suchości w gardle. E-palenie charakteryzuje wygoda, bo można robić to np. w szkole, biurze, sklepie itd., czyli ogólnie rzecz biorąc w każdym pomieszczeniu i to bez obaw, że komuś to zaszkodzi.

Czym jest bierne palenie?

Bierne palenie w przypadku e-papierosów nie istnieje, ponieważ udowodniono naukowo że zawarta w parze imitowanej z liquidu gliceryna oraz glikol propylenowy to związki, ktore nie mają szkodliwego wpływu na organizm ludzki dla samego palącego jak i osoby trzeciej. „Waperzy” (osoby palące e-papierosy) zyskują wiele zdrowia w porównaniu do klasycznego palenia i do pozytywów można zaliczyć również fakt, że cera, włosy, paznokcie oraz zęby wracają do dawnej kondycji, a nieprzyjemny do tej pory odór dymu tytoniowego obecnego na ciuchach osoby palącej całkowicie zniknie. Następnie po odstawieniu palenia tytoniu zmysły smaku i węchu zaczną wracać do normalności, ponieważ tkwiąc w nałogu są one bardzo osłabione. Elektroniczny papieros jest znacznie bezpieczniejszy, ponieważ do jego używania nie jest konieczne posiadanie zapalniczki lub zapałek, a więc ryzyko zaistnienia pożaru jest znikome. Dodatkowo nie trzeba być bardzo ostrożnym i obawiać się o poparzenie samego siebie, bo po skończonym paleniu śmiało można schować elektronicznego towarzysza do kieszeni.

Czy e-papierosy są ekologiczne?

e-papierosKorzyści z przejścia ze zwykłego palenia na e-palenie można także zauważyć w kwestii ekologii – zaprzestanie palenia tytoniu jest równoznaczne z mniejszą szkodliwością dla środowiska oraz końcem zaśmiecania chodników niedopałkami i pustymi paczkami po fajkach. Podsumowując warto zauważyć, że żadna forma palenia nie przynosi absolutnie żadnych korzyści i najlepiej byłoby w ogóle tego nie robić. Podczas wychodzenia z nałogu najlepiej otoczyć się ludźmi, którzy prowadzą zdrowy tryb życia połączony z dobrą dietą, bo dzięki temu będziemy zarażeni pozytywną energią!